Plexi i poliwęglan to nie to samo. Jak uniknąć błędów przy projektowaniu osłon maszyn i co wybrać?
Z zewnątrz wszystko wygląda podobnie. Przezroczysta płyta, zamontowana na maszynie, spełnia swoją funkcję wizualną. Problem zaczyna się później – gdy pojawiają się pęknięcia, rysy przy otworach, odpryski albo nagła awaria osłony, która miała chronić operatora. W PlexiArt regularnie spotykamy się z sytuacjami, w których ktoś „oszczędził” na materiale lub dobrał go intuicyjnie, a po kilku chwilach wraca z pytaniem, dlaczego osłona nie wytrzymała. W tym wpisie omawiamy ten temat szerzej. Zobacz, zanim zlecisz wykonanie osłony na maszynę.
Plexi i poliwęglan to nie to samo – dlaczego ta różnica ma kluczowe znaczenie w osłonach maszyn
Najważniejsza odpowiedź pada od razu: plexi i poliwęglan lity to zupełnie inne materiały, choć często wrzuca się je do jednego worka. Pleksi, czyli PMMA, jest materiałem sztywnym, estetycznym i bardzo przejrzystym, ale ma zachowanie szklisto-kruche. To oznacza, że źle znosi koncentrację naprężeń, drgania i uderzenia – dokładnie to, co w maszynach występuje na co dzień.
Poliwęglan lity (PC) działa inaczej. Jest elastyczny, odporny na udar i zaprojektowany do pochłaniania energii, a nie do jej oddawania w postaci pęknięcia. W danych materiałowych różnica jest jednoznaczna: wydłużenie przy zerwaniu dla PC przekracza 50%, podczas gdy dla PMMA to około 4%. To nie jest detal techniczny – to informacja, która decyduje o bezpieczeństwie.
Dlatego w PlexiArt do osłon maszyn zawsze stosujemy poliwęglan lity, a nie plexi. To nie jest kwestia preferencji, tylko standardu bezpieczeństwa, potwierdzonego praktyką przemysłową i dokumentacją branżową.
Uderzenie, wyrzut, odprysk – jak zachowują się plexi i poliwęglan lity w realnych warunkach pracy maszyny
W osłonach maszynowych nie chodzi o to, żeby „ładnie wyglądało”. Chodzi o moment, w którym coś uderza w osłonę z dużą energią – odprysk, narzędzie, detal albo fragment obrabianego elementu. Pleksa w takiej sytuacji nie pochłania energii, tylko próbuje ją „oddać”, co kończy się pęknięciem lub kruszeniem.
Poliwęglan lity działa dokładnie odwrotnie. Łapie energię uderzenia, odkształca się i wraca, zamiast pękać. Dlatego w opracowaniach dotyczących osłon obrabiarek wprost wskazuje się, że PMMA i szkło nie zapewniają adekwatnej ochrony przed wyrzutami, a PC jest obecnym standardem (state of the art) w osłonach obserwacyjnych.
Producenci płyt PC podają porównania mówiące o udarności nawet do 30 razy większej niż akryl i 250 razy większej niż szkło. W PlexiArt zawsze podkreślamy, że i tak decyduje norma, klasa odporności i konstrukcja osłony, ale sam materiał daje solidny fundament, którego plexi po prostu nie ma.
„Pękło, bo ktoś dał plexi” – najczęstszy błąd przy osłonach obserwacyjnych w obrabiarkach
To zdanie pada u nas zaskakująco często. Osłona pękła, bo została wykonana z plexi zamiast z poliwęglanu litego. Czasem jako zamiennik oryginalnej szyby, czasem jako „tańsza alternatywa”. W materiałach BHP i opisach wypadków znajdziesz konkretne przypadki, w których zamiana poliwęglanu na plexi doprowadziła do utraty funkcji ochronnej osłony, a w skrajnych sytuacjach – do wypadków.
Kluczowa zasada, którą zawsze stosujemy w PlexiaArt, brzmi: osłona zamienna musi mieć co najmniej takie same parametry jak oryginał. Jeśli pierwotnie zastosowano PC lub laminat z PC, zastąpienie go PMMA oznacza drastyczny spadek odporności udarowej.
W praktyce pęknięcie często zaczyna się:
- przy otworach montażowych,
- na krawędziach,
- w miejscach mikrorys,
- przy drganiach i zmianach temperatury.
To nie wada produkcyjna. To naturalne zachowanie niewłaściwego materiału w niewłaściwym zastosowaniu.
Grubość płyty a wielkość osłony – dlaczego większy panel wymaga nie tylko grubszego materiału
Częsty mit brzmi: „weźmy grubszą płytę i problem zniknie”. Rzeczywistość jest bardziej złożona. Grubość ma znaczenie, ale tylko w połączeniu z rozmiarem, ramą i sposobem mocowania. Im większy panel osłony, tym:
- większa rozpiętość,
- większe ugięcia,
- większe naprężenia własne materiału.
Niemieckie wytyczne DGUV jasno wskazują, że panel z poliwęglanu jest elementem bezpieczeństwa, a jego minimalna grubość i sposób osadzenia powinny wynikać z norm dla typu maszyny, np. EN ISO 23125 dla tokarek. Dodatkowo kluczowa jest zakładka w ramie, a nie tylko sama płyta – dla paneli rzędu 500 × 500 mm w testach pojawiają się wartości 40 mm zakładki przy 8 mm grubości.
W PlexiArt zawsze powtarzamy: nie wygrywa sama grubość, tylko cały układ: płyta + rama + rozpiętość + brak osłabień.
Wiercenie, gięcie i dopasowanie do kształtu maszyny – gdzie poliwęglan lity ma realną przewagę nad plexi
Jednym z powodów, dla których poliwęglan lity wygrywa w osłonach maszyn, jest jego wdzięczność obróbkowa. Można go wiercić, frezować i formować, zachowując wysoką odporność na pękanie – oczywiście przy zachowaniu właściwej technologii. Plexi w tych samych warunkach szybko kumuluje naprężenia, które później ujawniają się w postaci pęknięć.
Równie istotne jest gięcie. Poliwęglan można łukować na zimno przy promieniu rzędu 100× grubość, podczas gdy dla PMMA producenci wskazują wartości nawet 300× grubość. To ogromna różnica przy projektowaniu osłon łukowych, drzwi czy zabudów obudowujących mechanizmy.
Jednocześnie ważny niuans, o którym w PlexiArt zawsze informujemy: to, że da się wiercić, nie znaczy, że zawsze wolno wiercić. W osłonach bezpieczeństwa otwory przelotowe mogą:
- osłabiać funkcję zatrzymującą,
- ułatwiać kontakt z chłodziwem,
- przyspieszać proces starzenia materiału.
Dlatego projekt osłony to nie tylko wybór płyty, ale świadome zaprojektowanie całej konstrukcji, dokładnie pod warunki pracy maszyny. Jeśli chcesz to zrobić bez ryzyka błędów, kontakt z PlexiArt pozwala rozwiązać temat u źródła, zanim pojawi się problem.
Dobór materiału na osłonę maszyny nie jest decyzją estetyczną ani kosztową, tylko decyzją o poziomie bezpieczeństwa i trwałości całego rozwiązania. Plexi i poliwęglan mogą wyglądać podobnie, ale zachowują się zupełnie inaczej w realnych warunkach pracy, szczególnie tam, gdzie pojawiają się uderzenia, drgania, wyrzuty detali i kontakt z chłodziwem.
Jeśli chcesz mieć pewność, że osłona nie pęknie po kilku miesiącach, spełni wymagania norm i będzie dopasowana do konkretnej maszyny, skontaktuj się z PlexiArt. Projektujemy i wykonujemy osłony z poliwęglanu litego dokładnie pod warunki pracy – z uwzględnieniem grubości, geometrii, sposobu mocowania i środowiska, w jakim maszyna działa.
